Jesteśmy w takiej głębokiej dupie, że musimy się chyba cieszyć z obecności Samira. Wenger od kilku dni tonował nastroje, głaskał go w wywiadach, więc może Francuz zagra na ambicji i będzie chciał pożegnać się z klasą. Skład, co było wiadomo od dawna bardzo namieszany, ale kto wie, kto wie...



