Re: Manchester United FC - Arsenal FC (28.08.2011)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United FC - Arsenal FC (28.08.2011)

Post autor: Kamil232 » 28 sie 2011, 19:15

Ktoś jeszcze uważa, ze Young to przereklamowany piłkarz? 8)

Rooney po prostu geniusz, co gość dzisiaj grał. Young nie wiele gorzej, Clev po prostu coś niesamowitego co ten chłopak pokazuje. Kocham go :love: Szkoda kontuzji Dannego, bo i on by sobie więcej dzisiaj sieknął. Hernandez miał pecha bo go partnerzy w ogóle nie widzieli, ale i tak wolę na ten moment Danny'ego w składzie.

Jedyny minus tego spotkania to Evra, co się z facetem dzieje, był jechany niemiłosiernie :roll: Evans również o wiele słabiej niz w dwóch poprzednich meczach. Jak napisał Travolta mimo wyniku to jednak w obronie dzisiaj różowo nie było, trzeba to koniecznie poprawić. De Gea również powinien wyciągnać tego pierwszego gola, chociaż w innych przypadkach spisywał się dobrze.

Nie ma co się pastwić nad Arsenalem ale te boki obrony to jest jakiś żart. To co robili z nimi Young i Nani to się w pale nie mieści. Ok brakowło z prawej Sagni, ale Jenkison to w tym momencie nie jest materiał nawet na nr. 3 w zespole, nie wspominając o Traore. Ale cóż to już nie nasz problem, pisałem po poprzednim sezonie co jeszcze się musi stać, żeby co poniektórzy nie wbijali do opisu In Arsene we Trust 6 lat bez trofeów i masa obrońców Francuza, ale no nic chyba Wenger doszedł do ściany.

Od meczu z City jestem po prostu zajarny tym co widzę, przypomina mi się druga część sezonu 05/06 kiedy tamta drużyna zaczęła odpalać i było widać, że już zaraz wybuchnie, teraz już chyba mamy nawet wybuch. I to czego tak naprawdę zazdrościłem Barcie, a nie te pierdoły co mi się próbuje wmówić :P czyli to, ze gra u nich taka masa wychowanków i u nas mimo odejścia starej gwardii pojawili się nowi i to mnie niezmiernie cieszy, bo obawiałem się, że te czasy minęły, a jednak można cieszyć oko oglądając swoich chłopaków.


Jest dobrze, oby tak dalej :]

Wróć do „Wracając Do Meritum”