Rooney po prostu geniusz, co gość dzisiaj grał. Young nie wiele gorzej, Clev po prostu coś niesamowitego co ten chłopak pokazuje. Kocham go
Jedyny minus tego spotkania to Evra, co się z facetem dzieje, był jechany niemiłosiernie
Nie ma co się pastwić nad Arsenalem ale te boki obrony to jest jakiś żart. To co robili z nimi Young i Nani to się w pale nie mieści. Ok brakowło z prawej Sagni, ale Jenkison to w tym momencie nie jest materiał nawet na nr. 3 w zespole, nie wspominając o Traore. Ale cóż to już nie nasz problem, pisałem po poprzednim sezonie co jeszcze się musi stać, żeby co poniektórzy nie wbijali do opisu In Arsene we Trust 6 lat bez trofeów i masa obrońców Francuza, ale no nic chyba Wenger doszedł do ściany.
Od meczu z City jestem po prostu zajarny tym co widzę, przypomina mi się druga część sezonu 05/06 kiedy tamta drużyna zaczęła odpalać i było widać, że już zaraz wybuchnie, teraz już chyba mamy nawet wybuch. I to czego tak naprawdę zazdrościłem Barcie, a nie te pierdoły co mi się próbuje wmówić
Jest dobrze, oby tak dalej



