Podpisuję się pod tym. Ewidentnie przykro mi się zrobiło Arsenalu. Może się jeszcze podniosą, bo przecież gorzej już chyba być nie może, ale będzie im bardzo bardzo ciężko. Może paradoksalnie ten wynik wyjdzie im na dobre i doprowadzi do jakichś zmian. Nie mówię tu konkretnie o Wengerze, ale zmianach kadrowych, czy w ogóle zmianie kierunku w jakim zmierza ten klub.MGiggs pisze:Szczerze to cholernie mi zal Arsenalu,najwiekszy rywal MU za mojego zycia i to co dzisaj zobaczylem mna wstrzasnelo,
A dla Diabłów wielkie brawa, bo zagrali piękny futbol. Aż chciało się na to patrzeć i podziwiać.



