Re: Manchester United FC - Arsenal FC (28.08.2011)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Manchester United FC - Arsenal FC (28.08.2011)

Post autor: Magnum » 29 sie 2011, 8:04

Wstałem. Poszedłem spać zaraz po meczu, więc się przespałem z wynikiem no i jedziemy.

Pocieszać się można tym, że ta obrona składała się z rezerw + Koscielny. Traore w ogóle nie powinno być w tym klubie, Djourou jest numerem 3 w kolejce do gry i wszyscy wiemy, że ostatnio gra fatalnie, Jenkinson już była o nim mowa. W dodatku Coquelin - zawodnik drużyny rezerw na DP, chociaż on spisał się dość dobrze moim zdaniem. Oczywiście niedoświadczenie i nerwy były widoczne, ale przyda się. Oby się ogrywał trochę w Carling Cup i FA Cup no i w styczniu będzie jak znalazł.

O Szczęsnym bym nie pieprzył bo sam spieprzył kilka bramek. W dodatku jeszcze ten wolny na końcu - co on tam robiłto ja nie wiem. Zresztą nie pamiętam dokładnie które to było i czyje, za dużo tego było a oglądać żeby sprawdzać nie będę :P Tak czy inaczej, on sam też się nie pokazał świetnie.

Środek pola wyglądał kiepsko. W sumie to środka nie było. Wilshere po prostu MUSI wrócić bo jasna cholera nic nie istnieje. Smutne to, ale musimy znowu opierać zespół na młodziku. Cóż.

Nie wiem o czym Robin myślał wykonując tego karnego. Zawsze robił to inaczej i zawsze było OK. A teraz dupa. Chociaż może to wina piłki, bo 7 na 10 karnych w tym sezonie Premier League nie zostało zamienionych na bramki. :P

Ogólnie to jakoś dziwnie spokojnie do tego wszystkiego podeszłem. Spodziewałem się, że polegniemy. Być może dojrzałem i nie jestem już taki naiwny. W sezonie 08-09 szlag mnie trafiał jak przegrywaliśmy na Emirates 2-0, byłem okropnie wbulwiony bodajże sezon wcześniej przy 4-0 na OT w FA Cup, rok temu też mnie niesamowicie zdenerwował mecz na Old Trafford w grudniu. A w tym sezonie? Bramka pada na 6-1 a ja po prostu siedzę tak, jakbym się tego spodziewał. Bo w sumie się spodziewałem.

Dobrze, że teraz przerwa reprezentacyjna. Z jednej strony dobrze, z drugiej nie. Dobrze, bo nam wszystkim potrzebny jest odpoczynek od tego syfu. Z drugiej strony, przez 2 tygodnie naszym ostatnim meczem będzie porażka 8-2.

Wróć do „Wracając Do Meritum”