Nie wiem co mi odjebało żeby brać się za coś takiego ... wydalem prawie 100 złotych na zakupy i nic z tego nie wyjdzie
Wszystkie przepisy jakieś rozbieżne, nie wiem jakie proporcje, ile przypraw ile wszystkiego, nie wiem co pierwsze. ryz zagotowalem z bulionem, potem go wylalem, nastepnie maslo z przyprawa zrobilem w rondelku, zmieszalem z ryżem, by potem po raz drugi gotowac nowy bulion wlać go do rondla w którym wczesniej rumienilem cebule czosnek i parowy, teraz znowu gotuje mi sie ryz a bulion zmywa z niego przyprawe ktorej chyba dalem za duzo, owoce morza leżą sobie skropoione cytryną i [ch**] wi co teraz z nimi.
trzerba bylo zamowic pizze wiejską za 25 zlotych i chodzić na lekcje gotowania do babci bo tak przez neta to nie robota. ehh



