Bo ja często robię po swojemu. Ostatnio stwierdziłem, że zrobię Chili con carne i się okazało, że już parę razy to robiłem. Tylko na czuja, dodając składniki jak mi pasowało...naprawde abstrakcyjnie gotujesz z tym ananasem, musze sie dziewczyny zapytac i powiem zeby kiedys zrobila.


