Jak tak sobie patrzę na luźną już grę Niemców (prowadzą spokojnie, ale tylko 5-2) to obserwując Polaków widzę nie tyle co dwa światy, dwie galaktyki, co zupełnie inne wszechświaty. Mnogość wspaniałych talentów oraz ich kombinacyjna gra powala. Naprawdę. Gdyby nie grali już na luzaku tylko spinali się do samego końca (po 30 minutach było 3-0) to zrobiliby dwu cyfrówkę.
Jak zagrają tak we wtorek to znowu w Polsce zapanuje depresyjna atmosfera, a Smuda nie wyjdzie z mieszkania przez tydzień.
No i bym zapomniał. W silnej grupie komplety zwycięstw i jako pierwsza ekipa jedzie na Euro.



