Chciałem właśnie napisać coś w tym stylu. Tak naprawdę to trzeba oddać Arsenalowi, że konsekwentnie i dobrze bronili i gdyby nie strzał życia Perisica to by dowieźli 3 punkty. No, ale tak jest, że jak ktoś atakuje to czasem wpadnie coś co wpaść nie powinno. Koniec końców oba zespoły są pewnie zadowolone. Arsenal na punkt na trudnym terenie, a Borussia przed meczem też pewnie wziął by ten remis, bo Arsenal abstrahując od formy to przecież wciąż marka, która tylko obecnie straszy bardziej nazwą niż grą. Z drugiej strony BVB może mieć do siebie pretensje, że mogli to spokojnie wygrać. Szkoda, że Klopp nie zrobił wcześniej tych zmian, bo ten cały Grosskretuz to miał dzisiaj fatalny wieczór. Szkoda też, że Robert przygasł w drugiej połowie, ale też nie można powiedzieć, że grał źle. Do tego Kagawa rozegrał bardzo przeciętny mecz. Wcześniejsze wejście Kuby i Chorwata i mogło być ciekawiej.RealFan pisze:W sumie murowali się całkiem nieźle, rywal niby atakował, a zupełnie nic z tego nie wynikało i remis uratował im tylko strzał życia.



