Nie to, że grał aż kapitalnie, ale mi imponują wszechstronni ,wiedzący co mają robić piłkarze. Consant tak grał, a że wcześniej go z tej strony nie znałem to mnie pozytywnie zaskoczył.
Swoją drogą Genoa miała pecha w tym meczu, bo karny o ile raczej słuszny, to pechowy właśnie bo Dainelli stracił równowagę i to przez to wybił z rytmu napastnika Chievo. Po tym mecz już był bardzo jednostronny,


