Z tego co mi wiadomo nigdy nie byl zatrudniony w FiM udzielil im tylko wywiadu i cos tam skrobnal w pierwszych numerach. Jezeli zostal uzyty do reklamy pisma to zapewne w mysl zasady ze lepiej aby o nas mowili zle niz w ogole.Berele Lewartow pisze:Ja własnie tez sie ciesz Chłopaczku, ale ciekawy jestem zarazem co z tym Piotrowskim? Bo w sumie mógłby uzyczyc troche swojej wiedzy operacyjnej z zakresu 'walki z czarnymi', co nie? Moze bedzie jakies ekspertyzy pisał, ktoś sie orientuje?
Zdziwiony jestem dlaczego tak Ciebie to fascynuje. Wiele osob probowalo wykorzystac pojawienie sie Piotrowskiego na promocji FiM w celu zaatakowania tygodnika i naczelnego ale jakos z marnym skutkiem.
MarcinW przeslanki byly z tego co mi wiadomo dwojakie. Po pierwsze zakochal sie i urodzilo mu sie dziecko po drugie nie podobala mu sie obluda i zaklamanie kleru.


