przywilej (potocznie oraz częściowo socjologicznie) pokrywa się z prawniczym pojęciem prawa podmiotowego o czym insekt specjalizujący się w uwagach dot. pisowni, zakresu pojęciowego oraz ogólnie szkodzenia powinien wiedzieć. ZAŚ zróżnicowane prawa podmiotowe (różne co do treści) mają przedstawiciele różnych grup społecznych (mniejszość w stosunku do większości) w tym pielęgniarki, przedsiębiorcy, studenci, konsumenci, przedstawiciele mniejszości niemieckiej itd.Czemu "homosie" (jak ich nazwałeś) mają mieć jakieś przywileje?
Poza tym odsyłam do twórczości, gdzie specjalnie dla ciebie powinno być pogrubione po pierwsze to, że nie chciałbym żyć w zapaterowskiej Hiszpanii a po drugie pojęcie niektórych praw niekoniecznie oznacza służalcze spełnianie WSZYSTKICH ŻĄDAŃ.
Prawa podstawowe - wyrażone w konstytucji oraz wszędzie tam gdzie pojęcie adresata nie jest uszczegółowione tylko dotyczy każdego człowieka i obywatela (różnicowane). Nie przeszkadza to w nabywaniu innych, o czym tylko nieuk może nie wiedzieć.Już pomijam to że mają dokładnie takie same prawa jak każdy obywatel.
Jak widzisz po raz kolejny próbujesz dyskutować z osobnikiem inteligentniejszym, co ciebie przerasta.
Odniósłbym się do tego też, ale mając świadomość twoich talentów związanych z selektywnym cytowaniem chyba jednak sie powstrzymam, bo już dawno przestało mnie bawić ośmieszanie innych ludzi, a na skutek socjalizacyjny nie mam co liczyć.Mogą zawierać małżeństwa? Mogą. Tyle że nie chcą bo nie są heteroseksualni.



