Antycypowałem za wczas twoją reakcje, więc z łaski swojej przestań pierdolić, bo jesteś na straconej pozycji. Podkreślam, że niektóre prawa nie oznacza wszystkie prawa i niekoniecznie musi swoim zakresem obejmować "ich oczekiwań oraz bardziej szczegółowo - zawłaszczenia naszej instytucji małżeństwa oraz zmian w jej treści". Instytucją zastępczą dla małżeństwa jest związek partnerski i o ile mnie pamięć nie myli to tego właśnie chcą.Poza tym odsyłam do twórczości, gdzie specjalnie dla ciebie powinno być pogrubione po pierwsze to, że nie chciałbym żyć w zapaterowskiej Hiszpanii a po drugie pojęcie niektórych praw niekoniecznie oznacza służalcze spełnianie WSZYSTKICH ŻĄDAŃ.
Na twoim miejscu nie wracałbym do wczorajszej dyskusji, bo ktoś mógłby przypomnieć, że środkiem do tego, aby zwiększyć popyt na adopcje dzieci (więcej osób zainteresowanych adoptowaniem osób przebywających w rodzinach zarobkowych oraz domach dziecka) JEST LECZENIE BEZPŁODNOŚCIPiszesz to tak jakbym to ja cytował pierwsze i ostatnie zdanie pomijając środkowe
Kierując się dobrem dziecka powiedz co lepsze "zatłoczony, pozbawiony "słońca dom dziecka" czy też dobrze sytuowana i dysponująca wysokim kapitałem kulturowym rodzina pedalska (kryteria mozna zawyżyć ustawowo) ? W głębi duszy odpowiedz na to pytanie, a najlepiej podbuduj lekturą relacjami dzieci przebywających w takich ośrodkach.Dobrze , ja tez jestem zdania że takie osoby nie powinny wychowywać dzieci i zawierać małżeństwo.



