Jak działamy na liczbach, to wyciągnij tylko te podatki i parapodatki, które obniżono (czyli tylko PIT o ile się nie mylę, no i składka rentowa, która chyba nie jest w budżecie, a idzie bezpośrednio do FUS, ergo skoro ją obniżono, dotacja do FUS musi być większa, niż wcześniej) i porównaj je do PKB, a nie podawaj liczb nominalnych, bo one bez proporcji nie mają sensu
Generalnie chodziło o to, ze ta obniżka (bardzo słuszna) podatków i parapodatków (kategoria akurat jest ważna, bo można sprawdzić ile jest przychodów z tej kategorii dla budżetu państwa), nie była poparta obniżka wydatków, przy nadejściu spowolnienia musiało to spowodować eksplozję długu, bo wydatki polskiego budżetu to gdzieś tak w 70-80% wydatki sztywne, a więc tym którzy rządzą w danej chwili (bez względu na partie i poględy) nie pozostaje nic innego, jak ograniczać wydatki (bez cięć w emeryturach i budżetówce poważne cięcia nie są możliwe),lub podwyższać podatki lub liczyć na cud, czyli powrót koniunktury. PO akurat zrobiło trochę z punktu pierwszego, trochę z drugiego i najbardziej chyba liczy na punkt trzeci, który raczej nie nadejdzie, więc trzeba będzie wrócić do pierwszych dwóch punktów, prosta matematyka.



