Bo każdy pijak to złodziejpetrdcm pisze:Masz małe pojęcie o elementarnym funkcjonowaniu Unii do której nasz kraj należy od kilku lat. A zatem masz nikłe pojęcie o otoczeniu makroekonomicznym w którym funkcjonuje gospodarka naszego kraju a mimo to zabierasz głos w dyskusji. Nie dziwie się że wypowiedź Arka miała szczyptę tonu zirytowania gdy ci to wyjasniał.
Mi się po prostu wydaje, że nie mozna być ekspertem we wszystkim, ale w tym temacie widze omnibusów ze ho,ho
Najzabawniejsze jest to, że tobie chyba rzeczywiście wydaje się, żę rozumowałeś dobrze, mimo totalnej kompromitacji i pokazania kompletnego braku znajomości tematu.
Skoro nie wiesz czym jest składka rentowa, o ile punktów procentowych została obniżona i jak to wpływa i wpłynęło na powiększenie długu w następnych latach, skoro wprowadzenie ulg na dzieci i dwóch stawek podatkowych nie miało wpływu na obniżenie dochodów podatkowych, to trudno.
Prosty przykład na koniec, może ogarniesz:
2006r
Zarabiasz 10000 PLN, ja jako SP zabieram ci w postaci podatku 10% i 5% składki rentowej czyli moje wpływy jako fiskusa wynoszą: 1000 PIT, 500 skladki rentowej, która przekazuje do FUS na bieżące wypłaty rent i emerytur
2007r
Gospodarka nadal bardzo szybko sie rozwija i notuje jeden z najwyższych wzrostów PKB w dwudziestoleciu (ok 7%), wpływa to oczywiście na twoją płacę i zarabiasz już 12000 PLN, ja jako fiskus jednocześnie obniżyłem ci podatek do 9% i składkę rentową do 4,5%, moje wpływy w tym roku mimo obniżenia podatków i parapodatków wynoszą 1080 PIT i 540 składki rentowej, czyli ogółem wpływy o 120 PLN wieksze niż w roku ubiegłym mimo obniżenia obciążeń fiskalnych.
Potem przychodzi jeszcze 2008r, kiedy gospodarka siła rozpedu uzyskuje dobry wynik i hamuje pod koniec roku, niestety w następnych dwóch latach nikt nie chce ci płacić już po 12000 PLN, więc musisz zmniejszyć swoje wymagania do wcześniejszych 10000PLN, to ile ja ci wtedy zabiore i czym uzupełnię tą cześć przychodów aby zbilansować wydatki, gdyby nie obniżka obciążeń moje wpływy jako fiskusa byłyby wyższe, co mam nadzieje nawet dla ciebie jest logiczne i dług zaciągany na realizację bieżacych zobowiązań nie musiałby być tak wysoki.
Widzę, ze lubisz szukać w temacie, ale nie za bardzo rozumiesz z czym masz do czynienia.
Teraz odejmij sobie te hipotetyczne 20mld tylko z tytułu obniżenia składki rentowej, od każdego rocznego deficytu budżetu, zsumuj ile w ciagu 3-4 lat trzeba było z powodu takiego ubytku w dochodach podatkowych zaciągnąć długu i zarechotaj jeszcze raz z stwierdzenia, ze obniżenie przychodów podatkowych i parapodatkowych było jednych z głównych żródeł powieksznia długu w ostatnich latach.Składka rentowa w 2007 i 2008 r. została obniżona z 13 proc. do 7 proc. Poprzednio pracodawcy i pracownicy płacili po 6,5 proc.; teraz pracodawcy odprowadzają 2 proc. składki rentowej od wynagrodzenia każdego pracownika, zaś pracownicy 5 proc. od swojego wynagrodzenia. Obniżenie składki rentowej spowodowało obniżenie wpływów do FUS o ok. 20 mld zł.
Świadczenia emerytalno-rentowe wypłacane są z FUS, ale gwarantem ich realizacji jest budżet państwa
W ub.r. FUS dostał z budżetu ok. 30 mld zł, w 2009 r. będzie to 37 mld zł. Dotychczasowe linie kredytowe FUS wygasają z końcem wakacji. Do tego czasu, jeżeli okaże się, że pieniędzy na emerytury i renty jest za mało, konieczne będzie zaciągnięcie kolejnego kredytu. Jak powiedział rzecznik ZUS, "w takim wypadku jeszcze przed wakacjami, albo w ich trakcie, zostanie rozpisany przetarg na taki kredyt".
Pozdrawiam



