Niezwykle ciekawy sezon mamy w PL, jeszcze tylko City i Liverpool z czołowych ekip nie zanotowały kompromitacji ale wszystko przed nimi
Świetni Van Persie, Ramsey, Theo i Song. Dziś Kanonierzy znowu przypominali tę drużynę, w której zakochali się jej fani. Kapitalna druga połowa w ich wykonaniu. Pomimo ostatnich dobrych wyników dopiero dziś Wenger i kibice Arsenalu mogą odetchnąć, dzisiaj ta ekipa znowu wróciła do żywych i pokazała, że to nie musi być tragiczny sezon w jej wykonaniu na co się zanosiło.
Boas za to ma problem. City ucieka, United ich ścigają a 10 pkt to już nie jest mało. Ekipa Manciniego w tym sezonie nie sprawia wrażenia jakby była skora tak łatwo gubić punkty jak to miało miejsce w poprzednich latach, zobaczymy jak wyjdą ze spotkań z czołówką. Portugalczyk sprawia wrażenie jakby nie dotarł do tej drużyny, wydawało się, że już prawie, już zaraz Chelsea zyska iskierkę Boasa i zacznie grać coś swojego ale ta drużyna nadal jest nijaka i nieukształtowana. Do tego dziś widzieliśmy błędy, które sprawiły, że Mourinho oglądając ten mecz w tv pewnie zakrztusił się herbatą. Ta drużyna pewnie prędzej czy później też zacznie grać tak jak oczekują jej fani, problem może polegać na tym, że będzie już za późno.



