Newcastle zaskakuje, mieli cieniować po sprzedaży kilku czołowych piłkarzy a tymczasem są tylko punkt za United. Na ten moment największa niespodzianka tego sezonu choć pewnie prędzej niż później opuszczą czołowe lokaty.
Warto zwrócić uwagę na Tottenham. Mają jeszcze zaległy mecz do rozegrania z Evertonem u siebie a na koncie już 19 oczek. Biorąc pod uwagę, że zwykle rozpoczynali sezon od falstartu i dopiero później gonili czołówkę w tym sezonie ich postawa jest miłym zaskoczeniem. A warto dodać, że grali już w zasadzie z całą czołówką oprócz Chelsea. Dotkliwe porażki w dwóch pierwszych kolejkach z drużynami z Manchesteru a potem pasmo zwycięstw przerwane tylko remisem z wymienionym wcześniej Newcastle, dodajmy, że remisem wydartym przez Sroki 5 minut przed końcem meczu. Wygrana z Arsenalem i 4:0 z Liverpoolem nie wzięły się z przypadku. Nie wiem czy to transfer Parkera tak podziałał na tę drużynę, czy odciążenie z Ligi Mistrzów czy to tylko chwilowy przebłysk ale kto wie, może wreszcie Spurs odegrają w tym sezonie rolę w PL na miarę oczekiwań Levy'ego.



