Liczy się tylko Cracovia-jedyne co Wiśle dobrze wychodzi to wyrywanie kabli z toalet, niszczenie ogrzewaczy wody, zrywanie tynków ze ścian.... Z grą w piłkę to już gorzej...Wczoraj pogrom1-4 z Fulham.
Totalna kompromitacja.
Piłka nożna to gra, w kórej liczą się strzelone gole-choćby druzyna miała 99 procent posiadania piłki a przegywa 1-4 to jest pogrom. Niektórzy nie rozumieją zasad pilki-skoro chwalą zespół zmiażdzony 1-4.
Maasakant bedzie na rowerze wracał do Holandii po tym weekendzie...


