BTW - dysonans między prawdą objawiona w TV a wpisami w necie jest kosmiczny - z jednej strony w większości pokojowy marsz z kilkudziesięcioma tys ludzi,którzy nawet nie widza,że jest jakaś awantura,a z drugiej drugi Londyn (m.in sceny z napisem na żywo,kiedy jest jasno,a u mnie za oknem ciemna noc



