Nie kłamię, po prostu opisuję co widziałem.Wilmore pisze:Kłamiesz. Tak po prostu, ordynarnie, kłamiesz.
Wilmore pisze:Na TVN24 puścili informację (wypuszczoną z urzędu miasta zresztą), że marsz jest zdelegalizowany.
Czyli był legalny cały czas? No tak wychodzi. Marsz wyruszył legalnie, cały czas był legalny, legalnie się zakończył i jakiekolwiek informacje, że jest zdelegalizowany jeśli nawet nie są kłamstwem, to nieprawdziwym uproszczeniem.Wilmore pisze:Ta zaprzeczyła tym informacjom, więc TVP Info zaczęło drążyć temat i okazało się, że marsz jest legalny, a zakazano tylko zgromadzeń na tym placu, na którym były rozróby.
Ale oglądając TVP Info na czerwono waliło po oczach "Marsz Niepodległości zdelegalizowany". Więc nie kłamię.
Rozmowa w uproszczeniu wyglądała tak:Wilmore pisze:Jak ktoś z organizatorów mówił, że nie (po marszu okazało się, że organizatorzy byli w kontakcie z urzędem miasta, więc jak widać kłamie nie tylko Boromir, ale i gość, z którym rozmawiała dziennikarka TVP Info), że nic mu o tym nie wiadomo, to zaczęła się normalnie, bez sugestii, dopytywać, jak wygląda sytuacja. On uspokajał mówiąc, że wszystko gra, że maszerują (w tle "raz sierpem, raz młotem..."), więc się rozłączyła
B (babka): co się tam dzieje?
O (organizator): nic się nie dzieje, wszyscy idą
B: ale wasz marsz jest nielegalny
O: nic o tym nie wiem
B: co pan powie o burdach?
O: nie widziałem żadnych burd
B: nie widział pan burd przez które zdelegalizowano warsz marsz?
O: nasz marsz jest legalny, my idziemy w spokoju, żadnych burd tu nie ma
B: ale my widzimy, jak na placu konstytucji uczestnicy marszu biją się z policją
O: my jesteśmy na innej ulicy, a ci co się tam biją to nie są nasi
B: czyli odcina się pan od nich i od tego co robią?
O: to nie nasi, nie wiem co robią, bo my jesteśmy gdzie indziej
No przykro mi, idealna robota dziennikarska. Mają kilkunastu ludzi porozstawianych na ulicach, a nie wiedzą gdzie jest marsz. Jak więc można wierzyć takiemu przekazowi? O zdaniu z młodymi ludźmi i kapturami już pisałem, piękne uogólnienie czyli to, co zamierzano w przekazach osiągnąć, zrównać chuliganów z Marszem Niepodległości. Nigdzie nie skłamałem. A ponieważ rzadko oglądam TVP Info ta dziennikarka nie jest mi znana - być może zawsze ma taki bliski płaczu głos
Ale ja nigdzie nie napisałem o Kolorowej Niepodległej. Pisałem o Porozumieniu 11 listopada, którzy nazywając narodowy marsz marszem faszystów ściągnęli (świadomie, nieświadomie, oceńcie sobie sami) bojówki niemieckie. Nie łączyłbym tego jednak z Kolorową Niepodległą, bo tam, podobnie jak na Marsz Niepodległości, nikt nie przyszedł się bić.Wilmore pisze:Antifa z Nowego Wspaniałego Światu też na pewno z Kolorową Niepodległością nie miała nic do czynienia.
Trzeba sobie jasno powiedzieć: burdy wywołane zostały przez chuliganów, którzy zwołali się z całej Polski bić Niemców, którzy przyjechali blokować POLSKI Marsz Niepodległości w Warszawie. Nie byłoby Niemców, burdy byłyby dużo mniejsze. Nie byłoby Kolorowej Niepodległej na trasie Marszu - burd nie byłoby wcale. Tu bym szukał przyczyny.
Twoi za to będą potrzebowali większych posiłków z NiemiecWilmore pisze:Zamknięcie marszu za rok to będzie ciężkie draństwo, także nie bój się - Twoi koledzy będą mieli okazję do bicia policji również i za rok.


