Re: Wybory parlamentarne 2011

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Wybory parlamentarne 2011

Post autor: Babel » 16 lis 2011, 22:19

Berele Lewartow pisze:Czytelnicy FiM, sa czytelnikami FiM, min. własnie dlatego, ze obecnosc Piotrowskiego na łamach tej gazety im nie przeszkadza. Nie przeszakdzał im udział Piotrowskiego w promocji tego pisma , wiec i same ewentualne pisemne ataki mordercy ksiedza na kosciół na łamach FiM niewiele zmienia.
No, ale FiM caly czas utrzymuja stanowisko, ze nie zatrudniały Piotrowskiego, wiec o co Ci teraz chodzi? Sąd to rozstrzygnie, a nie Rzeczpospolita. Ze nie przeszkadzaja mi najprawdopodobniej kłamliwe hipotezy rp? O dziwo armaty wymierzono w momencie kiedy Kotlinski dostał sie do mainstreamu. To chyba zle swiadczy o Rzeczpospolitej ze wiedzieli takie rzeczy, a nie ujawniali ich. O to ze bardziej moze mnie razic to ze ktos mnie oszukuje niźli ze jakis gość który kiedys zabił zlowieka napisze kilka/kilkanascie tekstow dla jakiejs gazety, tudziez udzilił im wywiadu? Ile w zyciu czytales wywiadów z Ali Agca i w jakich sie one gazetach ukazywały? Nie wiem jak Ty, ale ja nie czytam gazety Y zeby utwierdzac sie w swoich pogladach tylko zeby sobie je wyrabiac miedzy innymi analizujac twórczość, rzetelność i wiarygodnosc dziennikarzy. Wiarygodnosc bardziej burzy kłamstwo niźli odpokutowane, chocby najciezsze przewinienia. Sa dobre teksty i sa złe teksty. Sa dobrzy dziennikarze i słabsi. Gazety raczej kupuje sie dla tych lepszych dziennikarzy piszacych lepsze tekstu. I jeszcze jedno na jakiej podstawie wnosisz, ze ktos kto jest morderca nie moze napisac dobrego, obiektywnego tekstu? Trzeba przyznac ze logicznie sie to nie klei w ogole. Rozumiem, ze masz inne poglądy, ale uwiarygadnianie ich na kłamstwach nie jest wartosciowym fundamentem.
Z tego co pamietam miesiac temu Kotliński zaprzeczał, ze był TW?
Tak, Kotliński twierdzi ze był KTW czy kandydatem na tajnego wspólpracownika i wedle jego relacji zawdziecza to tylko temu, ze rózmowca wybłagał u niego podpis. Wiecej spotkań nie bylo, warto zaznaczyc ze RK mial wtedy 19 lat i byl to rok bodajze 86 czyli koncowka. Warto dodac, ze Kotliński wtedy gral jeszcze pod drugiej stronie barykady gdyz był wtedy w seminarium. Dość mocno rzuca to cień i powinno dac do namysłu ily ksieży czy przyszłych ksiezy jednak zostalo TW. Zreszta walka na teczki jest niekonstruktywna.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”