Przede wszystkim otwarcie świetlicy Krytyki Politycznej w Szydłowcu,a oprócz tego:
Muzyka. Tu wyróżniłbym dwa zespoły: The Black Keys i The National. Ci pierwsi właśnie wydali nowy album 'El Camino', który na pewno nie rozczarował, ale też póki co nie zachwycił w takim stopniu jak poprzednia płyta 'Brothers'. To co odróżnia najnowsza płyte od wcześniejszej twórczości, to zdecydowanie klimat płyty, która jest mniej nastrojowa, a dużo bardziej weselsza, co niekoniecznie jest plusem.
The National, ostatnią płyte ‘High Violet’ wydali w 2010, ale ja słuchałem jej nagminnie w roku obecnym, zespół już uznany, zdążył być już nawet kilkakrotnie w Polsce.
Dodałbym do tego zestawu jeszcze zespół The Drums z płyta ‘Portamento’.
Do rozczarowań zaliczyć można fakt, ze bilety na Queens of the stone age zdecydowanie za szybko się rozeszły.
Ksiązki. Na pewno trzeba wspomnieć o Książe Timothy Syndera ‘Skrwawione ziemie’.
http://kulturaliberalna.pl/2011/05/20/h ... ny-zachod/
‘Mapa i terytorium’ Houellebecqa, mimo, ze przez krytyków najbardziej doceniona, to chyba nienajlepsza z jego dotychczasowych. Mimo to wciąż świetna, szczególnie w tych fragmentach gdzie pojawia się sam autor.



