Na pewno dorzuciłbym do tego Adele z 21 i PJ Harvey z Let England Shake. Bardzo dobra muzyka. Trochę zawiodłem się na KNŻ. La curva dała światu kilka niezłych kawałków, ale jaj to nie urywa. Na koniec oczywiście projekty Gallagherów. Beady Eye dało radę. Cała płyta ma świetny klimat i już jestem głodny nowych projektów.
+
High Flying Birds Noela



