Re: Dexter

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Re: Dexter

Post autor: Boromir » 30 gru 2011, 18:18

Po pierwsze to nie porównywałbym sezonów 1 i 2 z późniejszymi. Inna liga zupełnie. Dexter na początku był serialem psychologicznym, owszem, akcja była ale cały urok mieścił się w głowie Dexa, poznawaliśmy go, jego postrzeganie świata, brak uczuć, strata matki, chęć zabijania. W drugim było tego oczywiście mniej, ale nadal - Dex myślał o przyznaniu się, dowiedział się, że ojciec popełnił samobójstwo. W kręgu wydarzeń był cały czas Dexter, nie morderstwa.

Od trzeciego sezonu już zaczynają się schody, jeszcze wtedy stawiał sobie pytanie o przyjaźń, czy może to pogodzić, ale już wtedy sprawy w swoje ręce wzięła Rita i słodkie noski - miłoski. Czwarty sezon, pomimo całej swojej zajebistości, nie był już tym czymś. 0 5 nie wspominam - dno dna.

Dzisiaj skończyłem sezon nr 6. Jestem i zadowolony, i rozczarowany.

Zadowolony, bo IMO nie było tak źle, jak się obawiałem. Dwaj główni przeciwnicy - profesorek i asystent, byli spoko, ich morderstwa to mistrzostwo świata, lubię takie klimaty od czasu "Siedem". Serial do pewnego momentu był bardzo dobry - dopóki nie umarł Brat Sam. Dexter miał dylemat, zadawał sobie pytania, nie był do końca pewien, o co w tym wszystko chodzi. Odcinek po tym jak umarł, był bardzo słaby. Pojechał sobie na wczasy, zajebał jakiegoś typa na farmie, postrzelał (WTF?), podupczył (WTF 2??). Fatalnie. Pomysł z ukazaniem Rudy'ego jako ciemnej strony jego natury fajny, ale zupełnie nie wykorzystany. Cała seria dotyczyła obecności Boga - jest czy nie ma, z czasem ten problem został baaardzo spłycony kosztem zwrotów akcji i krwi.

Rozczarowany jestem, bo jednak schemat z piątego sezonu robienia z widzów debili nadal działa. Dexowi wszystko się udaje, zabija Nicka na plaży, nikt się tym nie interesuje, dzwoni ze swojej komórki ze sprawdzoną (!) wiadomością o Travisie, nikt tego nie sprawdza. W policji pracują bezmózgi, którzy nie wiedzą o możliwości sprawdzenia IP. Ciężko ogląda się kolejne niedociągnięcia, kolejną błyskotliwość Dextera i kolejne błądzenie po omacku policji.

Było kilka plusów: asystentka Masouki (szkoda, że tak szybko ją wyrzucili :P ), Quinn (tekst do Debry, że dziewczyny masowo go rzucają), zaskakująco dobrze wypadła La Guerta, Batista trzymał poziom. Kilka rzeczy denerwowało m.in. siostra Angela, owszem, urocza, ale do momentu aż się nie odezwie.

No i końcówka. Tutaj muszę ocenić wątek miłości Debry do Dextera ----> :rotfl:

A samo przyłapanie powinno mieć miejsce w 5 sezonie, oczywiście zaskoczyło, ale jednak "to już było" więc nie miało takiego "pierdolnięcia".

Tyle na razie.

P.S. "Oh God" w ostatniej scenie mega dobre :D

P.S.2 Rozumiem, że zaniechano pomysłu emisji jednego odcinka w styczniu o jakże pięknie teraz brzmiącym tytule "Electric Chair"?

Co od możliwości, jakie pojawiają się w 7 sezonie to Debra nie wyda Dexa. Ciekawe co tym typkiem od gier komputerowych. Nie polubiłem go, ale pewnie będzie nowym killerem.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”