Nie chciałem być az tak bezpośredniCris7 pisze: NoName1989 napisał(a):Od moje 90letniego dziadka dostałbyś po prostu w ryj.
Od każdego powinien.
Jeszcze jeden aspekt (bardzo istotny!) tego wyroku:
Wreszcie mamy sadowe potwierdzenie faktów. Oto chodziłoSąd uznał, iż w grudniu 1981 r. nie było groźby interwencji radzieckiej w Polsce.
Odpowiedz GW:
ZabolałoStan wojenny: sąd swoje, ludzie swoje
Wyrok sądu nigdy nie usankcjonuje tego, jak Polacy pamiętają i oceniają stan wojenny. O tym każdy z nas będzie decydował sam. Na podstawie wspomnień, doświadczeń własnych i najbliższej rodziny. Na podstawie poglądów i sympatii politycznych. Pomysł, by sąd sądził historię - tak samo jak sądzi np. kieszonkowców - jest mocno dyskusyjny
Widać to zresztą w sondażach. Mimo generalnie krytycznej opinii o stanie wojennym ciągle większość Polaków (choć z latami i wymieraniem świadków malejąca) uważa, że był mniejszym złem i uchronił Polskę przed wkroczeniem Sowietów. Żaden wyrok sądu tego nie zmieni...
Bulwersuje mnie fakt, że sąd uznał, iż w grudniu 1981 r. nie było groźby interwencji radzieckiej w Polsce. Tego się nie da jednoznacznie stwierdzić. Nawet jeśli w kremlowskich archiwach są zapisy, że towarzysze z Moskwy nie chcieli wkraczać do Polski, to robili wszystko, by wprowadzić gen. Jaruzelskiego w błąd. Bo był to najprostszy sposób, by zmobilizować kierownictwo PRL do zdławienia Solidarności polskimi rękami. Ocena nawet najbardziej skrupulatnego sądu tego nie zmieni. Są bowiem sprawy, które nie poddają się ocenie prawnej. Na stan wojenny zawsze będziemy patrzeć przez pryzmat polityki. I nie ma się co oszukiwać, że jest inaczej.
Fakty/historia/sad swoje, a GW swoje
I na koniec wielce elokwentna wypowiedz "człowieka honoru":
Sam wyjaśnił wszystko w swej własnej sprawie, a ten głupi sad nie rozumie- Jestem zbulwersowany wyrokiem, bo sąd znał materiały, które mu dostarczyłem, szczególnie książkę "Starsi o 30 lat", w której jest wyjaśnienie wielu rzeczy, których sąd nie rozumie - mówi w rozmowie z Onetem gen. Wojciech Jaruzelski.


