Re: Temat historyczny

Awatar użytkownika
joedoe
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: 26 lip 2007, 14:39
Reputacja: 0

Re: Temat historyczny

Post autor: joedoe » 14 sty 2012, 14:59

Hm
Masz rację. Spadamy po równi pochyłej wprost w gówno. Z jednej strony mamy zderzenie gówna zachodniego - całej tej otępiającej pseudokultury, czy też pseudopopkultury, w postaci wszelkiej postaci show rodem z MTV, infantylnych idolów, czy też ludzi "kultury" - z gównem rodzimym - typowym zaściankowym buractwem, jakiego przecież u nas nie brakuje. Powstają z tego obrzydliwe hybrydy - Doda, Palikot, Wiśniewski.
Buractwu temu w żaden sposób nie przeciwstawia się państwo. W ostatnim czasie nasiliły się reklamówki i apele o opłacenie abonamentu. Tylko na co ten abonament? Na gwiazdy tańczące na lodzie i inne idiotyzmy? Chętnie zapłaciłbym abonament, gdyby państwowe media wypełniały misję. Nie ma misji, a raczej misją jest szeroko pojęta zabawa i robienie ludziom wody z mózgów.
Politycy zajmują się wszystkim tylko nie tym, co trzeba. Od blisko dwóch lat tematem numer jeden jest śledztwo smoleńskie, w tle rosną podatki, dramatycznie obniża się poziom nauczania w szkołach, ale dobrze jest. Liczba magistrów rośnie z roku na rok, a to, że w większości bezrobotnych i głupich, to już sprawa drugiego planu. Żeby wrócić do meritum sprawy, to wiedza młodych ludzi o tym co działo się w Polsce między 45 a 89 rokiem jest dramatyczna. O historii najnowszej już nie wspomnę. Przeciętny 20latek ma trudności z odpowiedzią na pytanie czym był stan wojenny, większe szanse zapewne będzie miał na wymienienie pocztu królów Polski bądź zrelacjonowanie kampanii napoleońskiej. Żeby nie było - fajnie, jeśli młodzi ludzie znają królów Polski jednak moim skromnym zdaniem lepiej, gdyby wiedzieli dlaczego kraj, w którym mieszkają wygląda w dniu dzisiejszym właśnie tak, a nie inaczej.
Postawa mediów jest osobna sprawą. Najpoczytniejsze gazety, najbardziej oglądalne telewizje nie tylko chwytają wyciągniętą od polityków dłoń, ale wysuwają się na pierwszy plan w nakręcaniu cyrku, który dzieje się na naszych oczach. Kiedy autostrady nie chcą powstawać w wyznaczonym czasie winę za to ponoszą mali ludzie z Azji, którzy obsrali się przy budowie i wrócili do siebie. Dziwna sprawa, że ci sami mali ludzie w ciągu kilkudziesięciu lat z Trzeciego Świata wychodzą do światowej elity i szczycą się rozwojem, jakiego my raczej nigdy nie osiągniemy.
Media bardzo lubią igrzyska, lubi je także otumaniony widz. Redaktor Lis na debacie przedwyborczej może pytać o pistoleciki, całymi latami zapewne dziennikarze będą mogli zajmować się Smoleńskiem, w tym czasie zapewne generał Błasik kilkunastokrotnie zdąży wejść i wyjść do kabiny pilotów - wszystkim tym będzie pasjonował się widz. O tym, że nie jest to dobra droga rozwoju gdzieś w drugim rzędzie będzie przekonywał nas poseł Palikot. Nie można przecież w tym wszystkim się zatracić i zapominać o prawach gejów i lesbijek, a także facetów, którym źle z siusiakiem oraz pań, które marzą o tym, aby móc pobawić się własnym siusiakiem.
Degrengolada na całego.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”