To akurat nie ma większego znacznie, przynajmniej jak dla mnie. Wolałbym, żebyśmy mieli tyle punktów co City, i 2 więcej niż Tottki, no ale Defoe to idiota.Jest już 5 ptk nad trzecią drużyną i 10 nad czwartą. Jest dobrze.
Słabsza druga połowa w naszym wykonaniu. Ale też nie ma co się dziwić Arsenal to nie jakieś ogórki żeby ich przez cały mecz tłamsić jak w pierwszej połowie. Ale też pomogliśmy im się podnieśc, Smalling się wypierdala i mają setkę która nie wiem jak RVP mógł zmarnować. Potem było groźnie pod naszą bramką i czułem już przed golem ze zaraz coś wpadanie. Na szczeście potem moje przeczucie mnie zawiodło, bo obawiałem się najgorszego tym bardziej po urazie Naniego, no ale Antoś zrobił kolejną świetną akcję i Danny wykończył. Podbijam Crisa, nie kumam co zrobił natomiast Welbeck w tej ostatniej akcji. Takie coś TRZEBA wykończyć, tym bardziej, że sędzia pozwolił Arsenalowi na jeszcze jedną wrzutke, jakby nam siekneli to chyba bym wyszedł z siebie po dzisiejszym popłuudniu bo by było najpierw Defoe, a potem on. Na szczęscie skończyło się dobrze, ale i tak Danny powinien dostać zjebe.
Btw. Rafael miał jakiś uraz, że zszedł czy Fergie się na niego wkurwił za to wyjście?



