Edit/ i apropo turniejów to pamiętaj jak w podstawówce (6 klasa chyba?) byl turniej o którym nie wiedziałem. Poszedł kumpel z klasy, miał chyba 30 miejsce w Krakowie w swoim roczniku, a że go wyśmiewałem trochę to mnei wyzwał. 4:0 się skończyło, ale to wtedy byłem w formie. Szkoda w sumie że nic na powazniej się za to nie wziąłem



