Spotkanie odbędzie się 3. marca o godzinie 13:45.
Zarówno Arsenal jak i Liverpool ostatnio były w kiepściawej formie, ale ostatni weekend oba zespoły mogą zaliczyć do naprawdę udanych. Liverpool po raz pierwszy od 6 lat wygrał trofeum, Carling Cup z Cardiff po rzutach karnych. Arsenal natomiast wreszcie wygrał ligowe derby z Tottenhamem. Co ciekawe, w obu zespołach początek był kiepski, bo Liverpool stracił bramkę i Cardiff prowadziło przez dłuższy czas, a i w karnych było nieciekawie. Arsenal natomiast stracił dwie bramki po zaledwie 30 minutach i też było nieciekawie. Oba zespoły jednak wyszły zwycięską ręką z tego weekendu.
Dla obu zespołów ten mecz jest bardzo, bardzo ważny. Arsenal jest na czwartym miejscu, ale tylko dzięki strzelonym bramkom, bo ma taki sam bilans bramek co Chelsea. Liverpool jest na 7. pozycji, 7 pktów za Arsenalem i Chelsea i 4 punkty za Newcastle. Ma też zaległe derby z Evertonem. Myślę, że można śmiało powiedzieć, że jeśli Liverpool ma zachować jakiekolwiek szanse na czwarte miejsce, musi ten mecz po prostu wygrać. Dla Arsenalu wydaje mi się, że remis nie będzie tragiczny, ale nie będzie też dobry. Tottenham gra później z Manchesterem United i wygrana Czerwonych Diabłów w połączeniu z pokonaniem Liverpoolu na Anfield sprawiłoby, że dzieliły by nas tylko 4 punkty. To byłoby naprawdę do odrobienia a ponadto bardzo przybliżyłoby nas do perspektywy Ligi Mistrzów w następnym sezonie.
Ale z bardziej przyziemnych rzeczy. Póki co nie ma żadnych informacji dot. kontuzji, bo wywiad będzie jutro udostępniony więc pewnie więcej za 24h będziemy wiedzieć. Póki co jednak na pewno nie zagrają długoterminowi rekonwalescenci, tj. Wilshere, Diaby, Santos, na miesiąc wypadł Djourou, kilka tygodni nie zagra Coquelin, występ Rosicky'ego jest powaznie zagrożony a Van Persie miał jakieś tam małe problemy, ale nie powinny komplikować za bardzo.
W takiej sytuacji wyszedłbym w takim składzie:
--------------Szczęsny----------------
Sagna-Koscielny-Vermaelen-Gibbs
-----Arteta------Song----Benayoun--
Walcott---Van Persie--Oxlade-Chamberlain
Wolę Oxlade'a niż Gervinho, który może wejść później. W pomocy w przypadku kontuzji Rosicky'ego nie mamy żadnego wyboru. W obronie zresztą też. Sytuacja kadrowa znowu jest okropna. Jedynie w ataku dostępni są wszyscy
Damiaan lub ktoś tam z obozu Liverpoolu, przedstawcie sytuację kadrową.



