Mecz mi się bardzo podobał, bo powalczyli czyli miałem to czego oczekiwałem. Theo rzeczywiście nie zachwycił, Gervinho wręcz zawiódł. Ox bardzo fajnie, zwłaszcza ze nie gral na swojej pozycji, a od początku drugiej połowy grał z kontuzją. Wenger go długo nie zmieniał bo nie miał kto wejść. Trudno sie było spodziewać by Park, czy Chamakh, których wystepy w tym sezonie mozna policzyć na palcach ręki, odmienią losy meczu. Rosa zagrał koncertowo, w końcu przypomina tego Tomasa sprzed pierwszej kontuzji.
Coś jeszcze miałem pisać, ale mi w emocjach gdzieś uciekło
Awansu nie ma, ale ograliśmy MIlan 3:0, czyste konto jest, wiec i tak więcej niż się spodziewalem.



