Także uważam że wczorajsza postawa sędziego nie wpłynęła w ogóle na wynik, ale trzeba sobie jasno powiedzieć że BYŁ SŁABY.
To kwestia interpretacji i doboru słów. Dla mnie wczorajszy sędzia popełnił całą masę drobnych błędów = sędziował słabo, psuł widowisko, niepotrzebnie irytował piłkarzy, kibiców i Wengera. Sędzia z meczu Milan-Juve był natomiast skandaliczny, fatalny. Nazwanie go 'tylko' słabym trochę się mija z prawdą. To tak jakby powiedzieć, że Najman słabo się bił z Pudzianem. A przecież widzieliśmy, że Najman się wtedy w ogóle nie bił, tylko zbierał ciosy.
Chodzi o to, że do tak istotnej rzeczy jak sędziowanie nie można zakładać żadnych marginesów błędów i twierdzić, że skoro jednemu sędziemu wolno było nie uznać 2 prawidłowych bramek, to drugiemu można wybaczyć kilka niesłusznych kartek. Błędy są błędami, i jeśli sędzia popełnia ich w meczu dużo, to powinno się go krytykować i rozliczać.



