Naprawdę zdzierżyłeś półtorej godziny bezbramkowego, nijakiego meczu przeciętnych drużyn, z których jedna jest w fatalnej formie i z hukiem spadnie ligę niżej? Ja włączyłem sobie do hałasowania meczyk (żeby ktoś mi po polsku nawijał jak surfuję po necie - często tak robię czy to z meczykami, czy poprzez kartę telewizyjną) i próbowałem czasem zawiesić na dłużej oko. Niestety, poległem.BarcaQzYN pisze:Ja bym wcale nie powiedział, że był tak niesamowity. Patrząc bardzo przychylnie na jego grę możnaby powiedzieć że wybronił kilka stuprocentowych sytuacji, ale w rzeczywistości to rywale przeważnie podawali mu piłkę, zamiast strzelać. Chociaż prawdą jest, że ani razu się nie pomylił. Naprawdę świetną paradą popisał się moim zdaniem tylko raz, przy strzale Cacau.



