Jestem tego samego zdania ale po cichu mam nadzieję, że jednak będzie inaczej. Najprawdopodobniej obie drużyny zagrają tak aby nie stracić bramki tak więc o huraganowych atakach nie może być mowy. Dobrze by było gdyby to Liverpool jako pierwszy strzelił bramkę (najlepiej dość szybko) to wtedy Milan czy by chciał czy nie to musiałby trochę bardziej zdecydowanei zaatakować a Benitez wcale nie nakazałby swoim chłopakom jakoś specjalnie się cofać tylko grać dalej swoje i mogłoby być ciekawieObserwator pisze:Nie wiem czemu,ale moje przypuszczenia są takie,że tegoroczny finał Ligi Mistzrów będzie żenujacym widowiskiem.Owszem moze być ciekawy dla kogoś kto lubi takie futbolowe szachy czy fascynuje się niuansami taktycznymi.
Dla kazdego normalnego kibica ,lubiącego bramki,szybkie tempo gry -będzie to raczej mały przyjemny spektakl.Dlaczego tak przypuszczam?
Na podstawie wczesniejszcyh meczów obu finalistów.
Wmeczzone zwyciestwo Liverpoolu nad CHelsea(pierwszy mecz był jescze bardziej nudny niz drugi).
Przespany przez Milan mecz w Eidhoven,i jedynie szczesliwemu strzałowi w ostatniej minucie,Milan dostał sie do finału.
Scenariusz finału pewnie bedzie taki,ze druzyny nie beda chciały sie odsłaniac-a wiec bedzie to typowa kopanina w srodku boiska.
Jezeli jakiś team zdobedzie pierwszą bramkę,zapewne zamuruje się na swojej połowie i do końca meczu bedziemy miec obronę Częstochowy.
No ale moge sie mylić(chociaż wątpie).


