Rzeczywiście trudno jednoznacznie przewidzieć jaki będzie mecz i dlatego już nie mogę się doczekać ale ja nie o tym chcę pisaćBogi pisze:I zauważcie też coś innego...Milan gra defensywnie, z kontrataku, ale z drużynami które przesiadują większość meczu na stronie przeciwnika...Ale w starciu z inną drużyną grającą "z kontry" wcale nie musi wypaść tak blado w ataku...To samo tyczy się Liverpoolu...i nie mogę (i nie chcę) się z Wami zgodzić, że będzie to nudny finał...Nudny finał, to taki który trwa 90 minut, hehe, weźmy przykład Milan-Juve z maja 2003...Mecz w sumie tak do końca nie był porywający, ale karne i dogrywka zawsze podwajają emocję...Jestem za zniesiem zasady srebrnego gola, a powróceniem do korzeni...Złoty gol i emocje tzw "nagłej śmierci" są niezapomniane i warte oglądania...każda drużyna gra, fakt- ostrożniej itp, ale jednak coś się zawsze dzieje ...
![]()
Pozdro
Co do pogrubionego fragmentu to ja osobiście wolę każde inne rozwiązanie od złotej bramki. Już to widzę jak Liverpool atakuje przez całe pierwsze 15 minut dogrywki ale Dida ratuje Milan. W drugiej części dogrywki Hyypia uderza z główki po rzucie rożnym ale Stam wybija z linii bramkowej, Kaka przejmuje piłkę i wyprowadza kontrę. Sheva dostaje prostopadłe podanie, wychodzi sam na sam, mija Dudka i strzela bramkę. Milan wygyrwa LM po jednej fartownej akcji w dogrywce
Pewnie trochę przejaskrawiłem ale tak mi się kojarzy połączenie 'złotej bramki' oraz Milanu.


