Z tym że mówimy o WIELKIEJ CZWÓRCE, a nie o NAJLEPSZEJ CZWÓRCE. Jest różnica między określeniem wielki a najlepszy.
To tak jakby powiedzieć, że Lewandowski, Szczęsny i Piszczek to NAJWIĘKSI polscy piłkarze. Boniek? Przecież on dzisiaj nie przebiegłby z piłką pół boiska. Tomaszewski? Nie odbiłby się nawet od ziemi. Deyna? ...
Pojęcie wielkiej czwórki wzięło się z historycznego wyczynu tych czterech drużyn i tego nikt im nie odbierze.



