O ile mnie pamięć nie myli to tego przepisu już nie maDziś jestem z tym przepisem na tyle oswojony, że wydaje mi się oczywistością i akceptuje go. Zmieniłbym za to kilka innych przepisów, np ten że bramkarz w 'piątce' jest nietykalny - a niby kurcze dla czego? I tak ma ogromną przewagę w postaci rąk, a gdyby pozwolić mu się przepychać z innymi, to wpadałoby więcej bramek. Oczywiście z ramach przepisów, bo faul to zawsze faul.



