Polska - Transfery i plotki transferowe (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 12 maja 2005, 18:38

Wpadła mi dziś w łapy "Gazeta Biała Gwiazda". Nie mogłem znaleśc elektonicznego wydania, więc przepiszę co ciekawsze wyjątki:

Zielone światło dla sprzedaży

Czy w zaciszu gabinetu Bogusława Cupiała rozpoczyna się właśnie wielka przebudowa Wisły? Pomysły zmieniają sie tak szybko, że trudno nadążyć za wszystkimi konceptami kadrowymi zarówno dotycząmi obsady gabinetu rządzącego, jak i tymi najważniejszymi, czyli odnoszącymi się do piłkarzy. Jedna z wersji zakłada, że od lipca prezesem klubu zostanie Tadeusz Czerwieński (oby), a generalnym menadżerem Marek Koźmiński ( niech nie zapomni latorośli). Propozycja dla tego drugiego zostanie przedstawiona, a właściwie ponowiona w tym tygodniu.

Brzęczek pomoże?


Kiedy pisaliśmy o rozmowach dotyczących negocjacji ze szwajcarską spółką SportInvest AG w sprawie sprzedania im 70% akcji Wisła SSA, pojawiło się klubowe dementi, że w ogóle takie rozmowy nie miały miejsca. Dziś już możemy zdradzić, że osobą, która w imieniu Szwajcarów miała zarządać w Wiśle jest Marek Konieczny, który współpracuje z menadżerem Adamem Mandziarą. A to właśnie Mandziara pilotuje rozmowy odnośnie sprzedaży akcji (skoro dali to takiemu bałwanowi, to jestem spokojny o przyszłość), bądź wpółpracy w zakresie promowania w zespole mistrzów Polski zawodników choćby z ligi niemieckiej (dlatego tak ich u nas dużo i dlatego mamy takie rewelacyjne pieniądze z Kosy, aż zegar na stadionie za to kupili). Pozostałe tropy jakie przedstawiliśmy też sa do sprawdzenia i wcale nie trzeba wielkiego wysiłku, by na miejscu prześledzić kroki jakie w tym kierunku poczyniono (no to napisz o tym kretynie, bo ja chyba jestem za głupi).
Trudno powiedzieć jak w obliczu tych zmian wygląda ewentualna współpraca z Wojciechem Łazarkiem, który miał zyskać tatus doradcy Cupiała. Za dużo w tym zamieszania, by przewidzieć ostateczne decyzje (synu, ty juz cały zarząd obsadziłeś i na koniec mówisz, że nie możesz nic przewidzieć?). Natomiast wiadomo, że jednym ze współpracowników wygadanego Grzesia Mielcarskiego w zakresie poszukiwania kandydatów do gry w Wiśle ma być grający jeszcze w Innsbruck Jerzy Brzęczek. Z piłkarzem umówiono się na rozmowy po zaraz zakończeniu sezonu w lidze austriackiej ( ten gość pracuje w gazecie, a na gramatyce zna sie jak...).

Umowa dla Stolarczyka


Dla kibiców o wiele ciekawsze są tematy odnoszące się do transferów piłkarzy. Po rozmowach w Myślenicach (rodowej twierdzy Cupiała, gdzie cała rodzina robi kable) zielone światło dla sprzedaży piłkarzy pojawiło się w odniesieniu większości nazwisk jakie od lat były z Wisłą związane.
:arrow: Żurawski do Evertonu (jak dowiedział się, ze dostali 7:0, powiedział, że go tam potrzebują :wink:) lub Trabzonu,
:arrow: Głowacki do Trabzonu,
:arrow: Cantoro do Rosenborga, chociaż gdyby Koźmiński został menadżerem, to może przekonałby Argentyńczyka, by został w Krakowie (taa, jest dla niego prawie jak ojciec, gościowi się wydaje, że jak go Koźmiński sprowadził, to ma nie wiadomo jaki wpływ na niego),
:arrow:Baszczyński do Zenitu Petersburg, Rosjanie w marcu mówili, że chcą wrócić do rozmów lecie
:arrow: Mijailović do Hannoveru 96
:arrow: Brożek do FC Koeln lub Werderu (skąd ty to gościu bierzesz :shock:)
:arrow: Kowalczyk do Dynama Drezno (to akurat pewniak, bo na stronie Dynama jest o tym, że podpisał kontrakt, dla tych co nie wiedzą Dynamo, to klub dla którego strzela samobóje Kukiełka)
:arrow: Kwiek i Iheanacho do Polonii Warszawa (przyznac się który nie-kibic Wisły wie kto to Iheanacho :twisted:)...
Dobrze, że przed wyjazdem na mecz pucharowy do Szczecina nową umowę dostał Stolarczyk. Jeżeli ją zaakceptuje, to w zespole pozostanie obok Majdana czy Frankowskiego jaszcze jedną, dobrze znaną kibicom twarzą.

W sumie to o części tych zdradzieckich konwań pisałem w temacie o Wiśle, ale pomyślałem sobie "A nabiję tego posta :twisted:". Teksty w nawiasach zgadnijcie kto pisał...
Jeszcze dwa slowa dlaczego to przepisuje, chociaż brzmi to wszystko kretyńsko. Otóż pewnego pięknego dnia spotkałem się z określeniem Janusza Kozioła (autora), jako przydupasa Cupiała. I faktycznie coś w tym jest, bo często się sprawdza, co pisze. Oczywiście nie w 100%, ponieważ transfery nie zależą jedynie od chęci kupujących- sprzedających.

Część druga, nazwijmy ją "Wesoła apokalipsa", jak wrócę.

Wię tak zapowiadałem, część druga artukułu, który, jak widzę, wstrząsnął wami dogłębnie :lol:.

Telefony do Bąka

Wielka wyprzedaż, o ile nie ma się skończyć katastrofą, musi być poprzedzona równie wielkimi zakupami. Trener Werner Liczka powiedział po jednym z meczów, że ten przebudowany zespół potrzebuje dwóch-trzech lat, by zaprezentować pełnię umiejętności. Można z tego wysunąć wniosek, iż większość transferów nastawiona jest na piłkarską młodzież (można też wysnuć wniosek, że mówił o zespole bez Szymka i Gory, a nie o tym dziwolągu, o którym zaraz będzie).
Ale oczywiście nie z samą młodzieżą można zespół budować (zawsze można sciągnąć 40 letniego Smicera :P). Stąd powtarzające się telefony Janusza Basałaja do reprezentanta Polski grającego we francuskim RC Lens, Jacka Bąka (jakby do mnie zadzwonił jakiś Basałaj, telefon wyladowałby za oknem).
-Tak, Jacek dostał taką propozycję, prezes Basałaj pytał o możliwość jego przeprowadzki do Wisły- mówi menadżer Bącura, Tadeusz Fogiel (buhahah, on tez chyba reprezentuje Kasperczaka, pójdzie pakiecik do Legii, oj pójdzie)- Ale nie zapominajmy, że Jacka obowiązuje jeszcze rok kontraktu z Lens i gdyby miało dojść do zerwania kontraktu, to Wisła musiałby ponieść koszty tego kroku. Poza tym nie zapominajmy o tym jakie zaroboki są w lidze francuskiej. Nawet połowa obecnych poborów Jacka, to byłaby dla Wisły wysoka kwoat. W sumie mogłoby to być nawet 1mln ojro. Ale rozmawiać zawsze trzeba, tym bardziej, że sam piłkarz jest przekonany, iż skończy kariere w Polsce. A w naszej lidze rzeczywiście na Bąka stać tylko Wisłę i Legię (szczególnie, że nasz budżet na przyszły sezon ma wynosić podobno 20 mln).
Jeśli nie Bąk, to tym stoperem, następcą Głowackiego mógłby być Michał Karwan z Górnika Zabrze albo Jarosław Bieniuk z Amici Wronki. Z kolei gdyby z Wisłą pożegnałby sie Mijailović, to konkurentem do gry na lewej obronie dla Stolarczyka mógłby srać się Dariusz Dudka z Amici Wronki. Klub z Wronek akurat chetnie ostatnio piłkarzy sprzedaje (aha...). W pomocy jest już wyjaśniona sprawa Jeana Paulisty z pportugalskiego FC Maia i Kondzia Gołosia z Polonii. Wkrótce zostanie tez pewnie zrealizowany transfer Sebastiana Szałachowskiego z Górnika Łęczna. Można się też spodziewać powrotu z Bordeaux Kalu Uche (na pewno z miłością założy wislacką koszulkę na siebie). W dalszej kolejności na tej liście są Przemysław Kazimierczak (to ten, nad którym wczoraj komentator piał, że dysponuje szybkim, dokładnym podaniem na 40m "Potrafi podać nawet po jednym kroku!", po czym podał zza połowy Majdanowi) i Rafał Grzelak z Pogonii. Sprawa to odległa, tym bardziej, że Mielcarski ma w zanadrzu dwóch piłkarzy z ligi portugalskiej, którzy maja się pojawić w Krakowie na testach (może miec nawet 50, Smuda miał na testach Olisadebe i też nie podpisał kontraktu).
Potem było jakies banalne podsumowanie, które pominę.

No to tera parę słów de mnie, bo nie wszystko udało mi się napisać w nawiasach. To scenariusz z gatunku tych: "Nie możliwe? A jednak." Przykład mieliśmy juz poprzednim sezonie, kiedy to Svitlica i Vukovic (tfu) byli przymierzani do zespołu. Jak pewnie pamiętacie (a raczej nie pamiętacie), Vuko prawie wylądował na Reymonta, tylko Kasperczak postawił się i legionista duszą i ciałem został na lodzie, skuszony przez Wisłę wysokim kontraktem odszedł z klubu. Tak Alek wylądował w Grecji, by teraz znowu latać z eLką na piersi (ciekawe, czy ją dalej całuje :roll:). We wszystkie na raz transfery nie wierzę, ale rozmowy w ich celu urzeczywistnienia będą prowadzone. Wierzę w tej sprawie w niekompetencje zarządu, który potrafi tylko sprzedawać Szymkowiaka za 800 tys., ale nikogo sensownego nie może kupić. A Cupiał imperatorskich zapędów się nie pozbył, więc kogoś trzeba znaleść choćby na zastępstwo (jak było z Sobolewskim). Nie będzie tak, że pozbędzie sie całej drużyny i nikogo nie kupi (no chyba, że ma kabel w mózgu).

Wersja obrazkowa artykułu :
Wisła przyszłości?

--------------------Frankowski------Paulista--------------------------

Grzelak------------Sobolewski----------Gołoś-----------Szałachowski
(ZieńczuK) (Uche)

Dudka---------- Karwan-------------------Kłos----------------Vidliczka

------------------------------Majdan------------------------------------

Rezerwa: Nowak (bramkarz Ruchu), Błaszczykowski, Kazimierczak

Wróć do „Polska”