Rossi po półrocznej rekonwalescencji po raz kolejny na treningu zerwał więzadła i czeka go conajmniej kolejne pół roku przerwy. Wielka szkoda, oby nie skończyło się tak jak z Vicente czy Hargreavesem gdzie obaj zawodnicy nigdy nie wrócili do topowego poziomu który prezentowali (chociaż Hiszpan notuje ostatnio świetne występy na zapleczu Premier League - 3 bramki i 6 asyst w 13 meczach).
Villarreal po ostatnim bardzo ważnym i szczęsliwym zwycięstwie nad Malagą zapewnili sobie 7 punktów przewagi nad Sportingiem, który znajduje się w strefie spadkowej. Poza następnym meczem z Racingiem, którego już tylko cud może uratować od degradacji (nawet szejkowie nie pomogli), mają do końca rundy bardzo trudny terminarz - albo bezpośredni rywale w walce o utrzymanie albo zespoły walczące o puchary, najważniejszym spotkaniem będzie chyba mecz z Sportingiem, który powinien wyjaśnić, kto żegna się z Primerą. Także pozostaję trzymać kciuki za podopiecznych Moliny, spadek tego klubu byłby wielką stratą dla całej ligi jak i samego klubu - wobec ewntualnej degradacji zespołu do Segundy także rezerwy Villarrealu musiałby się pogodzić z wymuszonym spadkiem do Tercety, gdyż dwie drużyny z tego samego klubu nie mogą występować w tej samej klasie rozgrywkowej.
Mam nadzieję, że po zakoniczeniu rozgrywek nie będzie wyprzedaży i nieudolnych prób łatania dziur na ostatnią chwilę jak to miało miejsce przed tym sezonem i Villarreal powroci do gry o europejskie salony.



