Znacznie lepiej spisali się Ronaldinho i JOGA TV
A trafianie piłką nożną do kosza to była kiedyś moja ulubiona zabawa podczas rozgrzewki. Po niedługim czasie niemal 100% piłek uderzanych z około 20-25 metrów trafiało przynajmniej w tablicę, gdzieś raz na 20 prób udawało się umieścić piłkę w koszu



