Aha - nie naśmiewam sięz Newcastle. Po prostu śmieszy mnie sytuacja, kiedy w walce o trzecie miejsce w Premier League najbliższym rywalem jest Newcastle, a nie Chelsea czy Tottenham nawet. Dziwne czasy nastały.
Co do meczu - środek pola leżał tak, jak się każdy spodziewał, że leżeć będzie. Na szczęście zostały tylko trzy mecze (chociaż i to może być za dużo), bo Ramsey naprawdę potrzebuje.. przerwy. Niech ten Wilshere w końcu wraca, Arteta wydobrzeje i następny sezon zaczniemy ze środkiem Wilshere z Artetą albo Rosickym, a niech Ramsey sobie gra w pucharach czy coś. Jeszcze nie teraz. No ale ogólnie znowu klęska w ataku była też. Van Persie poza formą, tyle ile dzisiaj sytuacji spieprzył to się w głowie nie mieści. Szkoda, ale każdy doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że nie można oczekiwać od piłkarza, żeby grał 16 miesięcy w świetnej formie. A jest w takiej formie od mniej więcej stycznia 2011, więc kiedyś to się musiało skończyć. Szkoda, że jest Euro, bo potrzebuje porządnego odpoczynku, a tak będzie kolejne obciążenie.
Na pochwałę zasługuje postawa obrony. Koscielny tym swoim wślizgiem po prostu pozamiatał :O Gibbs też bardzo łądnie ogarniał, tak jak reszta tej formacji. Ogólnie tylko tam można powiedzieć, że było dobrze.
Jedno jest pewne - ostatnie 3 kolejki będą baaaaardzo ciekawe. Dawno nie było takich emocji dla nas.



