Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post autor: Morrow » 25 kwie 2012, 0:50

Heh otwieranie szampanów, święto lasu i impreza jakby Polska wygrała Euro tylko dlatego, że Chelsea wyeliminowała Barcelonę choć fanów angielskiej drużyny na tym forum można policzyć na palcach jednej ręki. Mam wrażenie, że niektórzy bardziej cieszą się z niepowodzeń Barcy niż z sukcesów drużyn, z którymi sympatyzują. Cóż, takie czasy, z jednej strony zazdrość rodzi wrogość a Barcelonie było czego zazdrościć ostatnio, z drugiej niektórzy kibice Barcelony swoją postawą zapracowali sobie na takie reakcje innych kibiców.

Świetny mecz pokazujący całe piękno futbolu i przypominający jak przewrotna i nieobliczalna jest piłka. Chelsea zapracowała sobie na ten awans i zagra w finale zasłużenie. Wydarli dziś ten wynik i pokazali, że byli gotowi się zabijać za ten finał. Barcelona? Na pewno chciała i robiła co mogła ale kibice Barcy mogą między bajki włożyć teksty o oszczędzaniu się w pierwszym meczu na Gran Derbi i rewanż czy graniu na 70% na Stamford. Barcelona zwyczajnie była za słaba w tym tygodniu żeby wygrać GD i wywalczyć awans do finału. W 7 dni Katalończycy przegrali cały sezon, brutalne ale prawdziwe.

Barcelona złapała dołek albo nastąpiło zmęczenie materiału w najgorszym możliwym momencie i ten sezon jest przegrany w ich wykonaniu. Bodajże na początku sezonu chyba rkoeman pisał żebyśmy szykowali się na coś wielkiego i rewolucję w piłce. Rewolucji nie było, za to Barcelona brutalnie została zrzucona z piedestału zaledwie w tydzień. Musiało to kiedyś nastąpić ale po raz pierwszy odkąd objął stery Guardiola będzie musiał się zmierzyć z krytyczną oceną swojej pracy w tym sezonie.

Rozwalają mnie teksty o antyfutbolu w kierunku Chelsea, która wbiła faworyzowanym Katalończykom 3 gole, z czego 2 na wyjeździe, grając w 10 i mając wynik dyskwalifikujący z finału. W dodatku grając przez większość dzisiejszego meczu bez swoich 3 podstawowych stoperów przeciwko Barcelonie, która musiała strzelić bramkę. To ile ich miała wbić żeby nie być krytykowaną? Nie spodziewałem się tak słabo grającej Barcy, nie spodziewałem się też aż tak heroicznie walczącej dziś Chelsea. Dobrze, że za tę walkę spotkała ich nagroda, zasłużyli na nią nawet mimo kretyńskiego zachowania Terrego, który słusznie został wywalony.

A Barcelona? Cóż, mieli prowadzenie 2:0 i Chelsea bez swojej skały, gotową do zniszczenia i dobicia ale znów dali sobie wbić bramkę w doliczonym czasie gry. Lekceważenie rywala? Brak koncentracji do ostatnich minut? Jak chce się być najlepszym na świecie to nie można sobie pozwalać na takie błędy dwa razy z rzędu choćby z drugiej strony boiska ganiał Izolator Boguchwała. Potem jednak i tak przyszedł z pomocą sędzia, który gwizdnął dość kontrowersyjnego karnego. Może słusznego, może nie ale nie była to jednoznaczna sytuacja, przynajmniej dla mnie i z tego co widzę nie tylko dla mnie. Skoro Chelsea bez Terrego, Cahilla i Luiza, na Camp Nou, grająca w 10 przez 55 minut, przegrywająca 2:1 i rzut karny to za mało żeby strzelić im jedną bramkę to nie wiem jakich bardziej sprzyjających okoliczności potrzebowała Barca? Jeśli nie wykorzystuje się takiego osłabienia rywala i okoliczności w dodatku będąc głównym faworytem do wygrania rozgrywek to trudno pisać w kontekście dwumeczu, że odpadła drużyna lepsza. Barcelona miała 180 minut żeby udowodnić, że jest lepsza, po 180 minutach wynik brzmi 3:2 dla Chelsea mimo, że dzisiaj w 43 minucie absolutnie nic nie wskazywało na to, że zdołają jakkolwiek zagrozić Barcy na CN.

Antyfutbol? Piłka nożna to nie tylko piękna ofensywna gra i posiadanie w granicach 70%. Możecie pisać o zabijaniu piłki, triumfie antyfutbolu i angielskich drewniakach ale nie zmieni to faktu, że Chelsea stanie przed szansą wygrania najbardziej prestiżowego trofeum klubowego w Europie a Barcelona tę walkę będzie oglądać w tv ewentualnie pocieszając się zerkaniem na puchar Weszło bo to w tym, nie ukrywajmy, złym dla nich sezonie wszystko na co mogą liczyć.
Ostatnio zmieniony 25 kwie 2012, 0:59 przez Morrow, łącznie zmieniany 4 razy.

Wróć do „Puchary Europejskie”