Także wątpię w nieobecność Valencii. Trudno wytypować nasz skład na dzisiaj. To znaczy pewne pozycje są niemal pewne i spokojnie można obstawiać, że zagrają De Gea, Evra, Evans, Rio, Carrick, Scholes, Rooney i zapewne właśnie Valencia ale Ferguson ma teraz pewne pole manewru i może nas zaskoczyć kilkoma decyzjami.
To dziwny sezon dla obu klubów. Po dzisiejszym meczu nic jeszcze może nie być rozstrzygnięte a zarazem może też być już pozamiatane jeśli wygra MU. City wykonało w tym sezonie planowy progres ale mimo wszystko oczekiwania były chyba dużo większe, szczególnie jeśli chodzi o występ w pucharach. Mimo wszystko jeśli wydrą nam to mistrzostwo to będą wygranymi i ten sezon zapiszą jako bardzo udany.
Sezon dla United to prawdziwa huśtawka nastrojów. Można było się spodziewać, że ten zespół będzie się zgrywać, zdobywać doświadczenie i raz będzie to wyglądało lepiej a raz gorzej. Po niesamowitym początku rozgrywek jednak apetyty zostały porządnie rozbudzone i bardzo bolesne były potem katastrofalne występy w pucharach czy klęska z City na OT. Gdyby na półmetku sezonu ktoś powiedział, że zajmiemy drugie miejsce będąc za plecami regularnego i wygrywającego w imponującym stylu City pewnie większość fanów Diabłów mimo, że z niedosytem przyjęłaby to miejsce ze zrozumieniem. Po tym jak jednak, wykorzystując zadyszkę Obywateli, udało nam się wypracować całkiem sporą przewagę kilka tygodni temu i po tym jak błyskawicznie i frajersko ją roztrwoniliśmy choćby takimi meczami jak ten z Evertonem tydzień temu, tłumaczeń nie będzie. Sami do maksimum utrudniliśmy sobie prostą, wydawałoby się, ścieżkę do mistrzostwa ale jeśli w końcowym rozrachunku tytuł trafi na OT nikt nie będzie tego rozpamiętywał.
Nie ulega wątpliwości, że na koniec sezonu któraś część Manchesteru będzie triumfowała podczas gdy druga będzie musiała pogrążyć się w żałobie i przełknąć gorzką pigułkę w postaci przegranego sezonu. Oba kluby już w zimie wiedziały, że ten sezon najprawdopodobniej będzie się dla nich sprowadzał tylko do walki o majstra. Po roszadach w tabeli ból po porażce czy to w City czy w United będzie spory. Ja osobiście mam tylko nadzieję, że nie będzie to miało miejsca w czerwonej części Manchesteru.



