Rooney i Nani grają za słabo żeby ogarnąć ten mecz, muszą się przebudzić. Nie rozumiem tego składu. Dlaczego nie gra Valencia, Young, Welbeck? Co tam robi ten Park? Masakra jakaś. Nie gramy swojej piłki. Jakieś zagęszczanie pola, zero akcji, tylko rudy i giggs mają przebłyski. Ech, szkoda bo gdyby była obrona taka jak dawniej z Rio i Vidicem to można być coś pograć a tak... Mam nadzieję że wpadnie nam jakaś bramka i uda się wywieźć remis.
Co z tego, że ładnie blokujemy ataki jak nie możemy nic sami zrobić. Mam nadzieję, że SAF zmieni jakiegoś zawodnika szybko...
WHERE IS BERBA?



