EditWedług Iwana Wisła przyjęła "dodatek motywacyjny" Widzewa i tak ustalono w drużynie - że grają ze Śląskiem na maksa. Okazało się, że trzech zawodników Wisły (w tym Z. Kapka) wyłamało się z układu i wzięli pieniądze od Śląska. Podczas wspominanego wiele razy rzutu karnego Kapka podszedł do Adamczyka i powiedział, żeby rzucił się w lewo. Do Adamczyka podbiegł jeszcze Iwan i spytał co mu powiedział Kapka, po czym powiedział, żeby jednak rzucił się w prawo. I Adamczyk rzut karny obronił.
Doszło więc do rozłamu w drużynie Wisły, ale summa summarum zespół Wisły zagrał uczciwie - o zwycięstwo.
I ciąg dalszy dla spompowanego Poznania.
http://skwk.pl/skwk/4-stowarzyszenie-in ... rstwa.html



