Re: Premier League 2011/2012

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: Premier League 2011/2012

Post autor: sickstick » 14 maja 2012, 13:13

Najbardziej szalony sezon w Premier jaki pamiętam. Manchester City zapewnia sobie mistrzostwo w ostatniej minucie sezonu (!). W tej samej minucie heroiczny wślizg Gibbsa pozwala Arsenalowi utrzymać się na 3 miejscu. Wielka porażka Chelsea, kompromitacja Liverpoolu. Zdecydowanie jasne punkty tego sezonu to Newcastle oraz Swansea, której pozycja i dorobek nie rzucają na kolana, ale grali ciekawą piłkę.

Na dnie spadek Wolves nie dziwi, to zespół który w XXI wieku chyba najczęściej zamieniał Premier na Champinship i na odwrót - idę o zakład że za rok awansują (jeśli ktoś chce zagrać to piszcie w odpowiednim temacie). Blackburn wreszcie spadło, od dawna wkurzał mnie ich toporny styl i może to dobra okazja, by coś w klubie zmienić i wrócić z czymś ciekawym. Baaaaaardzo szkoda spadku Boltonu. Coyle ogrywał młode gwiazdki (ostatnio Wilshere, Sturrdige, Kakuta czy Ryo) i w stawce będzie brakować ich obecności. Mam wielką nadzieję że za rok awansują.

Spadek Boltonu rekompensuje mi awans Southampton. Być może to przypadek, a może uzasadniona zależność, ale chyba żaden klub na wyspach (wliczając kluby "wielkiej szóstki :mrgreen: ") nie wypuścił ostatnio na rynek tyle gwiazdeczek - Bale, Walcott, Oxlade-Chamberlain. Teraz te wielkie talenty będą startowały od najwyższej klasy rozrywkowej. O Reading wiele powiedzieć nie mogę, poza tym że lubię ten klub bo nazywa się jak jedno z miast z mojej ulubionej gierki (Fallout 2) :mrgreen: Trzecim beniaminkiem będzie West Ham/Blackpool - zapewne młoty.

Indywidualnie, od bramki zaczynając, na słowa pochwały zasługują Hart i Da Gea - szczególnie imponuje mi ten drugi, bo broni bardzo efektownie, widowiskowo. Interwencja sezonu to dla mnie karny i dobitka Kuyta w wykonaniu Szczęsnego, choć to co w meczu z Man City w ostatniej kolejce wyprawiał pan Patrick Kenny też zasługuje na pochwałę. Obrońca to zdecydowanie Kompany - skała i ostoja; cieszy też wielki progres Koscielnego. W pomocy bezkonkurencyjny Yaya Toure, świetnie grał też Silva. W ataku oczywiście Robin van Persie - gracz sezonu. Bramka sezonu to chyba wolej van Persiego z Evertonem oraz Crouch z Manchesterem City - możliwe że o jakiś pięknych bramkach zapomniałem. Najlepsze transfery to Aguero, Mata oraz Arteta; nie można jednak zapomnieć też o takich graczach jak np Jelavic.

Negatywne wydarzenia sezonu to oczywiście nergonada Suareza, uciekająca ręka Evry i ogólnie cała szopka z nimi związana; nur Percha, foch Teveza, brak oleju w głowie Balotelliego, niekompetencja Dowda, Atkinsona i ekipy; okradnięcie Arsenal z karnych chyba w 5 meczach pod rząd. No i oczywiście 'Messi tej kategorii' - Joey Barton - tak jak zaczął sezon (jeszcze w barwach Newcastle) przeciw Arsenalowi, tak go zakończył przeciw City. Szkoda, bo to niezły zawodnim, niestety pacan.

Zwycięstwo Chelsea w finale LM byłoby fenomenalnym ukoronowaniem tego sezonu.

Wróć do „Wracając Do Meritum”