Za to będzie w cholerę ludzi niezainteresowanych tym co się dzieje na boisku, już nie mówiąc o jakiś próbach dopingowania.darek123 pisze:No i fajnie bo nie będzie chociaż chuliganów klubowych na meczach euro.
Mnie najbardziej wkur***, że mnóstwo biletów podostawały nasze niby gwiazdy telewizji, estrady itp.
Wywiad z Michałem Wiśniewskim, który na Euro będzie kibicował Messiemu.... Wiśniewski dostał bilety na wszystkie mecze Polaków.
Tak samo mnóstwo innych celebrytów. Był wywiad z jakąś aktorką z TVN-owskiego serialu i jej wypowiedź: "Mamy bilety na mecze Polaków dla mojej rodziny, ale jeszcze nie wiemy czy się wybierzemy. Jeżeli będziemy mieli akurat czas to oczywiście przyjdziemy dopingować Biało-Czerwonych" (cytuję z pamięci, więc to mogło troszkę inaczej brzmieć.
Ludzie, którzy mają totalnie wyjebane w EURO będą siedzieć na stadionie i wpierdalać popcorn po 10 EURO, a mnie nie stać na kupno biletu, bo na żadnym z bodaj 8 kont nie udało mi się [k****] nic wylosować.
Teraz na mecz Polska-Rosja bilet III kat. kosztuje ponad 1500 zł. Na jakikolwiek mecz Hiszpanii w Gdańsku nie mogę znaleźć nic poniżej 600 zł.
Koleżanka mojej siostry kupiła raz coca-colę, wysłała kapsla i dostała dwa bilety na mecz otwarcia.
Kupiłem 30 butelek od tamtego czasu i [ch**] wylosowałem.
Brałem udział w wielu innych loteriach: Carlsberga, Orange itd... i nic nie trafiłem.
Jak zobaczę gdzieś na którymś meczu wolne miejsca, jak gdzieś spiker poda informację, że pojemność stadionu nie została zapełniona to mnie rozniesie.
Tak samo jak na meczach Barcelony ( i każdej innej renomowanej drużyny).
60 czy 70 minuta meczu, rozwija się dobra akcja a gościu przede mną wstaje i zasłaniając mi połowę stadionu (siedziałem na samej górze) zapierdala po colę. Jak przyszedł to mu całą wylałem. Poszedł po nową.
Obok mnie dwóch Japońców napierdala po kitajsku na cały głos i wpierdalają cheetosy serowe. Obaj oczywiście oryginalne koszulki prosto z La Botigi, jeszcze z metkami. Takich chcecie ludzi na stadionach?



