1.Skoro Ty jesz kaszkę i popijasz mleczkiem to nie znaczy,że wszyscy tak mają....Kamil232 pisze:No no pewnie ty w domku jak kupujesz kaszki i mleczko to kupujesz więcej niż Cię stać. Bierzesz po 50 kg wszystkiego nie wazne czy masz na to kasę
2.Czyżby według Ciebie City nie miało na tą 'kaszkę'?Dobrze wiesz,że ma a czy dał im na to Żyd czy Arab nie robi różnicy
Since-fiction,ale skoro pytasz to odpowiem:[ch**] mu w dupę,ja na niego nie robię to co mnie obchodzi skąd na to ma?Według Ciebie gość,który pierdzielnie szóstkę w totolotka to powinien oddać wszystko na cele charytatywne(czyt. United) lub zakopać na 30lat,bo może wtedy ktoś z rodziny pójdzie na 'studia' i będzie zasługiwał na tą kasę???United buduje swoje sukcesy od lat,City dopiero zaczęło,bo zwyczajnie wcześniej nie było na nie ich stać.Cytując Ciebie-łapiesz?Szkoda,ale chyba nie załapiesz a raczej nie przyznasz się do tego.....Kamil232 pisze:To tak jakbyś miał jakieś kompana od młodości. Poszlibyście na studia razem jeszcze z 20 osób. Wszyscy byście mieli takie same szansę na start w życiu. Ty byś się dokształcał, szkolił, robił jak wół, on by też się starał, no ale ty jesteś lepszy. Potem ty robiłbyś karierę w firmie od podawacza kawy, do prezesa. Dzięki swoim umiejetnościom, byś doszedł do sukcesu. Wraz z sukcesem pojawiłby się gruby hajs, i byś sobie za to kupował rożne zajebiste samochody, kupiłbyś sobie dom i nadal inwestował w siebie. Twój ziomek w tym czasie też by skończył jakieś tam studia, miałby lepszą lub gorszą pracę, no ale na takie wydatki jak ty by sobie nie mógł pozwolić, nie miałby takiej fury, takiego samochodu. Nagle po paru latach twój kompan by się ożenił z obrzydliwie bogatą kobietą, stać go by było na wszystko, na wszystko co ty masz, a nawet sporo więcej. Kupiłby sobie taki sam dom, samochód i wszystko co ty masz. Spotkalibyście się i by ci powiedzał, że jest od Ciebie lepszy i ma równy do Ciebie status. Na koniec by dodał , że no co ty może przez ostatnich parę lat sobie nie wydawałeś sporych sum? O co się mnie czepiasz, ja wydaje tak jak ty wydawałeś. A że wydawałeś to byłeś lepszy odemnie. Ja teraz mam to też wydaje i jestem równie dobry co ty. I co wasz sukces byłby na tym samym poziomie?
Łapiesz już droga rybko, czy nadal masz problemy?
Po pierwsze to City się nie zadłuża,bo niby względem kogo?Mansoura?Wiesz,że to śmieszne,bo w praktyce to taki dług o dupę można potłuc a po drugie uważasz,że MC nie ma innych dochodów oprócz kasy od wyżej wymienionego ?Z zapełnieniem stadionu nie mamy problemu,jeśli chodzi o dochody z praw TV to już jesteśmy na pierwszym miejscu co powyżej potwierdził Gall.Kasa z pamiątek i reklam nie jest mała a będzie jeszcze większa,bo jak to mówią sukces rodzi sukcesKamil232 pisze:Nie chodzi tylko o transfery, ale o wpływy z reklam, z biletów, z pamiątek, z praw TV itd. Koniec końców budżet musi się bilansować inaczej jest manko, a zadłużać się non stop nie można. Myśmy w tej sposób doszli na szczyt,dzięki odpowiedniemu prowadzeniu klubu zarówno w sferze finansowej/biznesowej jaki i sporotowej. Nie dostaliśmy niczego w prezencie jak wy.
Podsumowując to umniejszając sukces City nie sprawisz iż drugie miejsce United będzie znaczyć więcej.Przegrywać też trzeba umieć,MU i Ferguson to potrafią,taki MGiggs też,Ty Kamil niestety nie...



