Będzie post pod postem, ale chciałem od razu rozpocząć rozmowę.
Wyczytałem dzisiaj, że Smuda już ma pierwszą jedenastkę na EURO i już nie po raz pierwszy dochodzę do wniosku, że nasz selekcjoner chyba zwariował - pierwszym lewym obrońcą kadry ma być jednak Boenish... Czy on naprawdę wierzy, że Sebastian ni z tego ni z owego, po dwóch latach bez gry zacznie zasuwać po lewej flance jak przystało na ta pozycję?
Owszem Wawrzyniak wirtuozem nie jest, ale przynajmniej daje radę biegać przez 90 minut.



