Podejrzany nie znaczy winny. W aferę Calciopoli też miało być zamieszanych tylu sędziów i działaczy, a na koniec większość oczyszczono z zarzutów.
Jeżeli chodzi o Conte, to póki co dużo szumu, ale mało konkretów. Niektórzy już przypięli mu łatkę "ustawiał mecze", a on jeszcze nawet przesłuchany nie został, nie mówiąc o postawieniu zarzutów. Obciążają go zeznania jednego byłego zawodnika Sieny, cała reszta piłkarzy podaje inną wersję, więc pewnie prokuratura bada, kto mówi prawdę. Poczekajmy na rozwój wydarzeń.


