chyba przesadzasz z tymi liczbamiforzaROSSONERI pisze:oo fajny temat, zaraz wam sie pochwale normalnie. raz z kumpela urzadzilysmy sobie zawody i musze wam powiedziec, ze udzwignelam cos 120 kg, tylko ze nie takie normalne wyciskanie to bylo, tylko na atlasie takie cos co sie pod to wchodzi i sie wstaje tak jakbyw kazdym razie wieksze brawa sie mojej kumeli naleza, ktora tez tyle 'wycisnela' a jest mniejsza
nie wiem czy to duzo czy malo, bo taki chlopaczek ode mnie z klasy podniosl tam jakies 160 kg, a jest taki mniej wiecej jak nasz Adas Malysz
w kazdym razie juz sie za to nigdy nie zabieram, bo mnie pozniej tak krzyze bolaly i wogole sie ruszac nie umialam
![]()



