Klimat w Polsce jest jaki jest i tego nie zmienimy.Wyobrażasz sobie grę w piłkę w temperaturze poniżej -20 stopni i przy silnym wietrze,który ten mróz potęguje?Ja nie bardzo,przy takim zimnie to nawet biegi narciarskie przekładają.Nie wspominając już o opadach śniegu.Oczywiście są wyjątki od reguły,na przykład w styczniu obecnego roku można było spokojnie piłkę kopać,ale za to w lutym już nie było tak różowo.Gdyby jednak Ekstraklasa wpadła na taki pomysł to pewnie bylibyśmy świadkami przekładania całych styczniowych/lutowych kolejek na późniejsze terminy co rozwalałoby cały kalendarz.Obecny początek rundy rewanżowej jest przewidziany i tak bardzo wcześnie jak na nasz klimat,więcej raczej wycisnąć się nie da.bartbuks pisze:Wg mnie przesadzasz. Z góry zakładamy, że nie uda się i nie. Zrobić terminarz, spróbować i tyle. Dopiero wtedy przekładać, bo jeśli będziemy grali w ciągu tych 3 miesięcy, to będą wolne terminy. A co było w tym roku? Legia i Wisła startowały na wiosnę w kolejnej rundzie LE i znów dało sie słyszeć tradycyjne argumenty, że nie są w rytmie meczowym, że ich forma to wielka niewiadoma. Super!



